noc, techniczna - przejrzane

3/4 marca

N. śniła się. Nie pamiętam nic więcej ponadto.


Siedzieliśmy na dachu bloku. Anka opierała się o murek, Wojtek na krawędzi bawił się czymś w rodzaju dźwigu, żurawia, czegoś co mają budowlańcy przy smołowaniu dachów. Zaczął wyciągać ładunek na górę.
Wyciągnął ognistą kulę materii – coś jakby słońce. Wsunąłem rękę. Nie było czuć ciepła. Poczułem za to uderzenia czegoś drobnego – jakby piasek na wietrze. Wojtek stwierdził, że to atomy. Dureń.


W jakimś gigantycznym Empiku czy innej multiksięgarni ja oraz Wojtek z Agnieszką błądzimy między regałami.
Szukam czegoś. Nie pamiętam czego, pamiętam, że to było dla mnie bardzo ważne.


Thriller. W kilkuosobowej grupie błądzimy po jakichś starych zabudowaniach, szukając czegoś. Czuć napięcie, ponoć do nas ma zależeć czy wybuchnie wojna. My to ja, Adamczyk, Pazura, i kilka innych osób.
Tuż przed przebudzeniem znajdujemy zwłoki nastolatki – ktoś mówi, że to Lisa Simpson – w nienaturalnej pozie, z rysunkami wyciętymi żyletką w skórze. To zrobili oni – ci, którzy nam zagrażają.


Budzę się.
Rozmawiam z.
Pomaga.

Leave a Reply