noc, techniczna - przejrzane

11/12 sierpnia

Unoszę się w powietrzu, inaczej niż zwykle. Tym razem na wysokości sporego budynku. I wiem, ze jak zacznę machać rękami to nabiorę pędu.
Lecę na zachód. Wystartowałem z balkonu, z domu mojego ojca. Mijam wiatraki elektrowni (w głowę bym dał, że tu nigdy wiatraków nie było, tylko konwencjonalna elektrownia). Szybuję jeszcze kilka minut, kiedy orientuję się, ze miałem skorzystać z wiatraków, że miały mi pomóc i mnie pchnąć na północ. Wracam.


Na tvn wciąż emitują film o jakiejś nastolatce która zginęła w bestialski sposób. Dokument. Reportaż z życia, nagle urwany.
Obsesyjnie usiłuje przełączać kiedy tylko zaczyna się emisja. Nie chcę tego oglądać, chociaż nie wiem co to za film, wiem tylko, że w finale dziewczyna nie żyje.
Im częściej zmieniam kanały w ucieczce przed seansem tym częściej trafiam na zapowiedź filmu.

Leave a Reply