noc

20/21 maja

Na osiedlu, na którym mieszkałem, a pobliżu bloku Artura, na niewielkiej górce, widzimy jak w oddali pojawił się ogień. Na dachu kościoła, który stoi zupełnie gdzie indziej. Podbiegamy bliżej, żeby sprawdzić co się dziej.
W tym samym czasie kule ognia pojawiają się ni stąd ni zowąd na drzewach, na samochodach, na ławkach. Jakby ktoś podpala to wszystko niewidzialną zapalniczką. Ogień zbliża się do nas coraz bliżej.
Mija kilka chwil a w naszą stronę zaczyna biec tłum. Ludzie uciekają przed ogniem.

Leave a Reply