Browse Month by August 2012
noc

19/20 sierpnia

W zatłoczonym wyjściu z jakiegoś dworca, wśród tłumu ludzi rozpoznaję plecak N. A potem bluzę N. przytroczoną wokół pasa. W końcu samą N. Jest przede mną.

Szybko przyspieszam kroku, prewencyjnie przykładam telefon od ucha (tak jak to robię, kiedy chcę uniknąć niechcianej rozmowy).
Wyprzedzam ją. Zostawiam w tyle cały tłum.

Mimo to ,widzę, ze przyspieszyła. W witrynach sklepów widzę jej odbicie trzy kroki za mną.

Przyspieszam.
Ona za mną.

Staję żeby zawiązać but. Markuję.
Ona za mną.

Budzę się.
Całość trwa może dziesięć sekund.

noc

18/19 sierpnia

N. wchodzi do pracy z marsową miną. Wyraźnie jest na coś zła. Sprawia mi to dziką satysfakcję.
Jednak nim cokolwiek się wyjaśni, nim minie nawet kilka sekund, budzę się.

Próba szybkiego zaśnięcia i powrotu do przerwanej sceny udaje się połowicznie. Zasypiam.

Tym razem na jakichś zawodach sportowych, przymierzam się w bloku startowym. Źle ustawiony. Odwrotnie nogi. Lewa zamieniona z prawą.

A dystans? Na oko jakieś sześć, góra osiem metrów. Tym bardziej będzie się liczył dobry start.