Browse Category by dzień
dzień

10 października

J. mówi, że to koniec. Że to pożegnanie. Że dam sobie radę, że w to wierzy.

I pierwszy raz od dawna taki zestaw zdań wywołuje u mnie poczucie satysfakcji (a nie porzucenia).

Mówi, że dalej mogę pracować sam. I że zawsze mogę zadzwonić.

dzień

11 września

Im większej pewności siebie nabieram, im więcej siły mam do działania, tym boleśniej czuję upadki i konfrontacje z rzeczywistością. A im boleśniej to odbieram, tym bardziej desperacko staram się następnym razem, zatracając instynkt samozachowawczy.

Trzeba odpuścić.

dzień, techniczna - przejrzane

6 sierpnia

Bo kiedy po raz kolejny słyszysz, że powinieneś coś z tym zrobić, to należy się zastanowić. Bo mówią to ludzie, którzy się ponoć znają. Którzy podobno nie jedno widzieli. Bo mówią to ludzie, którzy nie słyszeli innych podobnych opinii. Więc nie sugerują się innymi.

A mnie się nie chce. I dobrze mi z tym. Trwonię.

Chociaż może coś jest na rzeczy.

dzień, techniczna - przejrzane

18 lipca

Mama cztero- czy pięciolatka mija mnie w drzwiach centrum handlowego, uśmiecha się i rzuca cześć. Cześć, odpowiadam.
Nie wiem kim jest.
Mija kilka chwil min orientuję się, że to Sonia. Ta sama, której mama fundowała nam lot dwa dni temu. We śnie.
Oglądam się za siebie, ale jej już nie dostrzegam.

Jawa?