Browse Tag by Magda
noc, techniczna - przejrzane

24/25 czerwca

Wracamy z pracy.
Jedziemy z Magdą. I ktoś wypala, że dziś dzień przytulania. Magda się zatrzymuje – to tu ma wysiadać Monika. Dziewczyny żegnają się krótkim cmok-cmok, po czym zostajemy sami. Chwila ciszy ciągnie się niemiłosiernie. Na szczęście wyczuwając jakieś zmieszanie Magda odwraca się i pyta czy ja też ją przytulę. Wykręca się przy tym w akrobatycznej pozie, tak bym mógł z tylnego siedzenia objąć kierowcę. Przytulam. Na razie wszystko wygląda tak jak przed chwilą z Moniką. I dzieje się coś dziwnego. Magda wpija mi się w usta i całuje. I nie jest to koleżeński pocałunek. Nie jest to też pocałunek kochanków. To coś pomiędzy.


Chodzę z telefonem przy uchu i biję się sam ze sobą czy zadzwonić. Decyduję się.
W słuchawce zamiast N. męski głos. Odkładam.
Kilka chwil później próbuje ponownie.
I znów męski głos. Tym razem wysłuchuje dłużej i orientuje się że to jakiś rodzaj quizu, audiotele, czy innej sondy. Zaczynam odpowiadać na pytania wciskając kolejne numery na klawiaturze telefonu. Pytań jest całą masa.
Budzę się przed końcem odpowiadania.
A chciałem tylko złożyć życzenia.


Najdziwniejsze w tych dzisiejszych snach było poczucie realności. Scena z Moniką i Magdą wydarzyła się na prawdę. Miała odrobinę inny przebieg, ale się wydarzyła. Ten sam samochód, te same rozmowy, ta sama okolica i okoliczności. Tylko finał inny. Czyżby Freud się odzywał?

A co do telefonu – nie będę dzwonił. Mnie to porani, a jej nie pomoże. Ale najlepszego – mimo wszystko.

noc, techniczna - przejrzane

14/15 marca

Magda prosi o podejście. Tu, tu mi coś pomożesz. Zamyka drzwi od czego rodzaju pomieszczenia na szczotki i obejmuje mnie. Zwyczajnie, po przyjacielsku. Wybucha płaczem. Stoimy spleceni przez dłuższą chwilę w ciasnym pomieszczeniu. Kiedy już się uspokaja podnosi wzrok, patrzy na mnie, a odwracając głowę muska moje wargi. Wiesz, że to nie uczciwe, pytam. Wiem. Ale to było mi potrzebne.